POSTULATY EINSTEINA

Fragmenty oryginalnego artykułu Einsteina, zacytowane w książce
„CZAS I JEGO POMIARY” –
F.S. Zawielski, na str.233.

 

„Wiadomo, że elektrodynamika Maxwella, jak ją obecnie zazwyczaj pojmujemy, prowadzi w swym zastosowaniu do ciał poruszających się do asymetryj, które, jak się zdaje, nie tkwią w samych zjawiskach.

... Powyższe rozważania opierają się na zasadzie względności i na zasadzie stałej prędkości światła; obydwie te zasady określamy w sposób następujący.

  1. Prawa, według których zmieniają się stany układów fizycznych, są niezależne od tego, do którego z dwóch układów, znajdujących się względem siebie w ruchu jednostajnym prostoliniowym, odnosimy te zmiany stanów.

  2. Każdy promień świetlny porusza się w spoczywającym układzie współrzędnych z określoną prędkością V, niezależnie od tego czy ten promień świetlny jest wysyłany przez ciało spoczywające, czy też w ruchu będące.

... Te obydwa przypuszczenia wystarczają, żeby dojść do prostej i wolnej od sprzeczności elektrodynamiki ciał poruszających się, biorąc za podstawę teorię Maxwella dla ciał spoczywających. Wprowadzenie ‘eteru świetlnego’ okaże się zbyteczne, ile że według pojmowania, które mamy rozwinąć ani nie wprowadzamy ‘przestrzeni będącej w spoczynku bezwzględnym’, ani też nie przypisujemy wektora prędkości punktowi przestrzeni próżnej,
w której odbywają się procesy elektromagnetyczne.”

 

A.Einstein  „W sprawie elektrodynamiki ciał poruszających się.”  1905. Tłumaczył  Stanisław Ziemecki.


Obecnie szybkość światła oznacza się literą c, a oryginalny niemiecki tytuł „Zur Elektrodynamik bewegter Körper” fundamentalnego artykułu Einsteina tłumaczy się po polsku jako „O elektrodynamice ciał w ruchu”. – Tak np. w książeczce „Albert Einstein” (1984) zrobił Leopold Infeld, na str.36.  A na str.37 podał swoje tłumaczenie tych postulatów, zgodne z powyższymi.


Profesor Piotr Amsterdamski na stronie 125 swego tłumaczenia jubileuszowej książki „5 prac, które zmieniły oblicze fizyki(2005), oba te postulaty Einsteina przetłumaczył tak:
 

Poniższe rozważania opierają się na zasadzie względności i zasadzie stałości prędkości światła. Te dwie zasady formułujemy następująco:

  1. Jeżeli dwa układy współrzędnych poruszają się względem siebie ruchem jednostajnym prostoliniowym, to prawa, zgodnie z którymi zmieniają się stany układów fizycznych, nie zależą od tego, względem którego z układów te zmiany opisujemy.

  2. Każdy promień światła rozchodzi się w układzie „spoczynkowym” ze stałą prędkością V, niezależnie od tego, czy jest emitowany przez ciało będące w spoczynku czy w ruchu.

Ale uwaga: Ponieważ w teorii zbudowanej na podstawie tych dwóch postulatów występują liczne paradoksy, a nie wszystkie fizycy akceptują, to dodatkowymi postulatami wykluczają te, których nie akceptują. Przy czym te dodatkowe postulaty są formułowane w sposób niejawny, na przykład jako "oczywiste wnioski". Na przykład:

"Większość fizyków jest zdania, że tachiony - hipotetyczne cząstki poruszające się z prędkością większą od prędkości światła - nie istnieją. Istnienie takich cząstek, przenoszących energię lub informację, doprowadziłoby do wniosków sprzecznych z zasadą przyczynowości."

    Z książki "Czasoprzestrzeń i grawitacja", W.Kopczyński i A.Trautman, PWN 1984, strona 90.

- Łatwo wykazać, że ten wniosek jest fałszywy. - Zobacz stronę Echolokalizacje obiektów pod- i  nadsygnalnych.
 


 

Einstein w drugim postulacie mówi o „promieniu świetlnym”, mimo że w całej pracy w sposób niejawny rozpatruje i opisuje punktowy foton. Potwierdzają to diagramy Minkowskiego - że Minkowski też tak to rozumiał. I wszystkie inne publikacje. - Rozumiemy, że krócej ten nieprecyzyjny postulat mówi, że światło w każdym układzie współrzędnych pędzi z tą samą szybkością c.
          A naprawdę powinniśmy rozumieć to tak:

  2.R. -   Jeden i ten sam foton w każdym układzie pędzi z jedną i tą samą szybkością c.
 

I rozumie się, że każdy układ ma inną szybkość a mimo to jeden i ten sam foton pędzi z jedną i tą samą szybkością c względem każdego z nich (w każdym z nich). A nawet względem wszystkiego - i względem ulicy, i względem pędzących nią samochodów, a nawet względem wszystkich tramwajów w każdym mieście. A czegoś takiego nie potrafimy sobie wyobrazić ani tego narysować na żadnym diagramie, bo to nie jest euklidesowe. Nie widać tego także na diagramach Minkowskiego, ale tak się je „interpretuje”.
 

Na stronie Fizyka dla współczesnych Pań przystępnie a dokładnie przedstawiam czym różni się powyższy postulat Einsteina od mojej jego wersji, pozwalającej zbudować moją teorię galileuszowskich echolokalizacji, której fragmentem jest STW Einsteina. - Chodzi o to, że 2-gi postulat Einsteina, najprościej, bez wymyślania czegokolwiek, czyli klasycznie, można zapisać tak:  VT+c  gdzie VT jest szybkością odbiornika w układzie źródła. Taki sygnał w odbiornik uderzy z szybkością c  i wzbudzi go elektromagnetycznie (wybuchnie w nim fotonem). - To wystarczy by wyjaśnić tajemnicę wyniku MM (eksperymentu Michelsona-Morleya).

Dopiero definicją jednoczesności Einstein wszystko relatywistycznie pogmatwał i wtedy fizyka stała się już tylko matematyką, bez fizycznego modelu. Bo Einstein swą jednoczesność zdefiniował tak:  tB-tA = t'A-tB  co ja piszę tak:  t1-t0 = t2-t1  i ilustruję poniższym diagramem.

 

Nie, nie pokażę tu tego diagramu, bo jest nim każdy elementarny diagram eR - na przykład pokazany na stronie tytułowej tej witryny. - Widać na nim, że Einstein jednoczesności nie zdefiniował zapostulowanym sygnałem wysłanym VT+c  i odebranym -c  ale sygnałami c,-c. I to zmusiło do pokątnego rozszerzenia 2-ego postulatu na wszystkie układy współrzędnych, czyli do powyższej postaci 2.R.



"Annalen der Physik", Berlin. - W czerwcu 1905 wydrukował 3 artykuły Alberta Einsteina. Obecnie najbardziej liczącym się czasopismem jest "Phisics Review", USA.
 

strona glówna

  Spis treści

wer. 31.03.2012