|

 

Zamknij oczy, a usłyszysz piorun powracający do nieba

Czyli o tym jak pojawia się antymateria.

    Przyjąłem tu, że błyskawica jest dużo szybsza od dźwięku (co podobno nie jest prawdą) - wtedy pierwszy sygnał dźwiękowy, praktycznie z punktu 0, dobiegnie do ucha prawie po najkrótszej drodze. - Ale dokładnie jest tak, jak pokazują minichrony.
 


 

    Grzmot słyszysz tak, jakby ktoś po niebie beczki toczył - wiele beczek. I trudno zauważyć że to dwa wzajemnie oddalające się, stereofoniczne grzmoty. Jeden ku Ziemi, drugi do nieba. Tym drugim słyszysz antypiorun (słyszysz piorun jako antypiorun).

Antymateria pojawia się więc także bez echolokalizacji - wystarczą sygnały wysyłane przez nadsygnalny obiekt. 
 

Diagram:powstawanie 
antymateriiAntymateria jest dziwna tylko wtedy, gdy tak ją nazywasz - zamiast np. antyobrazem. Który jednak także może być wysoce energetycznym pociskiem. Tak samo jak (nie tylko dźwiękowy) obraz. Lub taranujący samolot.

Ale antymateria „żyje“ krótko. Tym krócej, im ruch generującego ją obiektu był bardziej przyspieszony. - Dalej przekonasz się że tylko w ruchu jednostajnym antyobraz nie anihiluje z obrazem. Że wtedy, od rozbiegającej się pary obraz-antyobraz sygnały docierałyby do ciebie wiecznie. Z miejsc i chwil coraz dalszych od twego tutaj i teraz. - Antyobrazy zawsze docierają w odwróconej kolejności, z chwil coraz wcześniejszych. Z coraz odleglejszej historii.

Byłoby tak w świecie bez oddziaływań między zderzeniami. W którym punktowe sygnały nigdy nie zaburzają toru ruchu obiektów. - W kinematyce.

Ale właśnie w takim świecie każdy buduje fizykę. Także Newton i Einstein.


Jeśli prędkość mierzyć sygnałami o skończonej i niezmienniczej szybkości, traci sens pojęcie układów inercyjnych i staje się możliwe istnienie antymaterii oraz innych krótkotrwałych cząstek, bo w obserwacji ruchu pojedynczego obiektu, nawet wiecznietrwałego, pojawiają się jego rozpady na pewną ilość dostrzegalnych (oddziaływujących) cząstek - bez zmiany obiektywnej struktury rzekomo rozpadającego się obiektu. Spostrzeżone produkty mogą być przy tym cięższe od rozpadającej się całości. Jest to możliwe gdy obiekt nie zdąża po prostej do zderzenia z obserwatorem i jego ruch odbywa się z prędkością co najmniej odcinkami nadsygnalną.

Tak to wygląda w dwuwymiarowej przestrzeni. W niej punktowe sygnały mogące tworzyć antymaterię (bo są wysyłane przez nadsygnalny, względem "radaru", obiekt materialny) oglądam przy pomocy krzywej, którą kiedyś niezbyt fortunnie nazwałem minichroną. -  Minichrona jest fotografią przedstawiającą miejsca wszystkich punktowych sygnałów w chwili dotarcia pierwszego (nie zawsze) z nich do obserwatora - widzisz na niej w jakiej kolejności będą docierały do niego następne sygnały (niosące kolejne obrazy). - Zobacz minichrony oraz echolokalizacje pod- i nadsygnalne.


Uwaga z dnia 25.04.2004. - Już kilkanaście lat temu spostrzegłem że diagramy Feynmana wynikają z minichron (zbadałem to wtedy dość dokładnie), ale dzisiaj przeczytałem że Feynman podejrzewał iż odcinki jego diagramów ("zygzaki") nie są czasoprzestrzennymi liniami świata różnych cząstek, ale tylko ilustracją produktów rozpadów obserwowanych podczas ruchu jednej cząstki, pędzącej po ciągłej trajektorii. - Wyczytałem to w książce "CZAS - NIEDOKOŃCZONA REWOLUCJA EINSTEINA", Paul Davies, na str.231 (Prószyński i S-ka, 2002). - Z moich minichron widać że tak właśnie jest. I widać dlaczego i ilościowo. Oraz że ruchy spostrzegane jako wsteczne, nie są, jak błędnie (na serio) sądził Feynman i jak także obecnie twierdzą inni fizycy, obiektywnie wsteczne w czasie. To tylko sygnały z tego odcinka toru docierają do obserwatora w odwróconej kolejności. Odwrócony film.

A kilka dni wcześniej przeczytałem że tachiony w naszym podświetlnym świecie mogą pojawiać się tylko wtedy, gdy są produkowane parami. - To z książki "PAN BÓG JEST WYRAFINOWANY... - Nauka i życie Alberta Einsteina", Abraham Pais, na str.153  (Prószyński i S-ka, 2001). - Czyli autor sądzi że tachiony powstają w rozpadach, zaś z minichron wynika że jest odwrotnie - to nadsygnalny obiekt (tachion) jest widziany jako rozpadający się, w fotonowym grzmocie Macha w barierze c, na parę cząstka-antycząstka. Tachion jest przyczyną a nie skutkiem.
 

A fizycy nadal mówią:  „Antycząstka to cząstka o energii ujemnej, poruszająca się wstecz w czasie". „Oczywiście w jakimś zupełnie innym sensie". - I od razu wiesz, że nic nie wiesz.
 

Ujemny czas, ujemna energia, fale przedwczesne, szybkość fali de Broglie'a, urojoności - to wszystko z ujemnego K2  czyli  Δt2 < 0  (zobacz np. Echolokalizacje obiektów pod-  i nadsygnalnych), lub ujemnego dt2 lub δt2  (coś jakby 0-  zamiast 0+).  I w zasadzie o tym jest cała ta praca. Wszędzie tu o tym. O odwróconej kolejności sygnałów.


Uwaga z dnia 17.04.2005. - Długości |t
2-t1| odpowiadają długości |xA-xB| oraz |xC-xD|, z których pierwsza jest większa. "Szybkość" (iloraz) |xA-xB| przez |t2-t1|  jest więc większa od szybkości |xC-xD| przez |t2-t1|.

Prawdziwe szybkości |xC-xD| przez |tA-tB|  oraz |xC-xD| przez |tC-tD|  są oczywiście jednakowe. - Ale może powyższymi "szybkościami" można wytłumaczyć różnice w energiach i pędach produktów kreacji pary - zdaje się że energia i pęd antycząstki są większe niż cząstki. - Mnie już nie chce się tego liczyć.

- Na powyższym diagramie ct,x pokazano tylko czas |t2-t1|, a raczej chwile t2,t1. - Współrzędnych xA,xB,xC,xD  tam nie pokazano.


 

strona glówna

  Spis treści

wersja   07.10.2010